Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiny. USA. Korea Północna. Moje odkrycie.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiny. USA. Korea Północna. Moje odkrycie.. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lipca 2023

O swojej sytuacji w pisowskim państwie czyli Polsce.

 W 2020 roku czytając "Strach" Boba Woodwarda zrozumiałem, że to Chiny testują swój arsenał nuklearny w Korei Północnej. Napisałem do polskiego rządu spodziewając się nagrody. Po dwóch miesiącach mogłem spokojnie zapomnieć o nagrodzie i w czerwcu zamieściłem swoje odkrycie na blogu.

Wszystkie moje ważne wiadomości pisowski rząd mógłby mieć na wyłączność. Specjalna renta i mieszkanie to nic wielkiego za "doświadczenia" jakie przeprowadza na mnie policja. 

Niestety Polską rządzą ludzie - 

 ZDUMIEWAJĄCY!

I zakończę tym akcentem te gorzkie refleksje. 

Dwa miesiące czekałem na nagrodę i nikogo nie poinformowałem. I nie doczekałem się.

sobota, 18 czerwca 2022

Oryginalna wiadomość: Korea Północna. Chiny. Broń atomowa. 18 kwietnia 2020 r.

 

Pd: Od em63.bogspot.com: Chiny – Korea Północna – Broń atomowa

KPRM

https://ssl.gstatic.com/ui/v1/icons/mail/profile_mask2.png

horperre@wp.pl

czw., 16 cze, 14:24 (2 dni temu)

https://mail.google.com/mail/u/0/images/cleardot.gif

https://mail.google.com/mail/u/0/images/cleardot.gif

do mnie

https://mail.google.com/mail/u/0/images/cleardot.gif

 

Dnia 18 kwietnia 2020 16:01 horperre@wp.pl <horperre@wp.pl> napisał(a):

Wiadomość wysłałbym z właściwej poczty, ale biblioteka zamknięta, nie wiedzieć czemu. Przypomniał mnie się Tony Blair. Olśniło mnie podczas lektury „Strach” Boba Woodwarda, cytat:

3 lipca 2017 roku Korea Północna wystrzeliła z mobilnej ośmioosiowej wyrzutni importowanej z Chin pocisk balistyczny Hwasong-14.

3 września 2017 roku Korea Północna przeprowadziła podziemną, szóstą z kolei próbę swojej najpotężniejszej bomby atomowej.

Od mnie:

Skąd biedny zacofany kraj ma środki na budowę sześciu bomb atomowych? To niemożliwe!

Wyjaśnienie jest proste.

TO CHIŃSKIE BOMBY!

To Chiny testują swój arsenał atomowy w Korei Północnej!

Ja bym zrobił tak:

Wezwał ambasadora Chin i przedstawił mój dokument. Oświadczając, że polski rząd nie wierzy w takie brednie. Wyjaśnił, że biblioteka jest zamknięta więc minie sporo czasu nim bloger Marek Gąska zacznie rozpowszechniać takie kłamliwe insynuacje. Trzeba dać czas rządowi Chin na odpowiedź. Opłacalną dla Polski. Chyba, że jestem naiwny. Ale w obecnej atmosferze …

Piszę na kiepskim sprzęcie więc zakończę tę wiadomość mając nadzieję na zalogowanie do poczty WP.

Jestem głęboko przekonany, że to mam rację, To wszystko wyjaśnia.

 

 

wtorek, 30 czerwca 2020

Jeszcze raz o moim "atomowym" odkryciu i międzynarodowej polityce


Wtorek 30 czerwca 22.19 Wrocław 
Czas środkowoeuropejski

Moje "atomowe" odkrycie dotyka interesów pięciu państw. Bezpośrednio obu Korei, USA, Chin oraz pośrednio Polski.
Odkrycie, że Chiny zrobiły sobie z Korei Północnej poligon nuklearny, opłacając  niewątpliwie reżim jest w istocie dobrą wiadomością.
 Którą lepiej było wykorzystać w rozmowach dyplomatycznych mających na celu dobrze pojęte interesy. Dopuszczenie do upublicznienia było poważnym błędem. To, że światowe media nie podjęły tematu wynika raczej z chęci zrobienia dobrych interesów z Chinami.
Dla Korei Południowej, jeśli do tej pory niczego się nie domyślali też lepiej by było, żeby nikt tego nie nagłaśniał.
Wszak bezpieczeństwo gwarantowały Stany Zjednoczone!
Dla prezydenta Trumpa, w trakcie kampanii wyborczej to też nie jest dobra wiadomość.
Tym bardziej dla amerykańskiej armii, wywiadu oraz wszystkich innych zainteresowanych utrzymaniem status Quo!

I to jest najważniejsza konkluzja:
Korea Południowa, Chiny i USA  były zainteresowane utrzymaniem status Quo na półwyspie!

Nikomu tak naprawdę nie przeszkadzały te podziemne jądrowe wybuchy. A wiele osób miało zajęcie.

Polska kanałami dyplomatycznymi mogła podjąć rozmowy ze wszystkimi trzema państwami w celu wypracowania odpowiednio korzystnych dla Polski porozumień handlowych!

A gdyby prezydent Trump wygrał reelekcję mógłby podjąć starania o denuklearyzacje półwyspu, przy cichej współpracy z Chinami.
Ale to już jest polityczna fikcja.

Politycy PiS, są jak wypisz wymaluj chłopi z "Wesela" Wyspiańskiego. Co piszący te słowa ostatnio przypomniał sobie oglądając film w reżyserii Andrzeja Wajdy. Z głębokim żalem uświadamiając sobie, że niczego nie ma z tej niezwykłej okazji. Niewiargodnej okazji.
Żal prostych słów.
Ale jak politycy PiS doprowadzili do upadku stadninę koni arabskich w Janowie Podaskim, bo nie lubią Arabów...

niedziela, 28 czerwca 2020

Moje "atomowe odkrycie" czyli wreszcie zrobiłem coś dobrego dla kraju

Poniedziałek 29 czerwca 2.53

Moje "atomowe odkrycie" to kawał solidnej roboty. Podzieliłem się swoim odkryciem z polskim rządem mając nadzieję na stosowną nagrodę a oni codziennie mnie "kopali"- zdalnie.

sobota, 27 czerwca 2020

O swoim odkryciu chińskiego poligonu atomowego w Korei Północnej

Tytułem wstępu (pisane w sobotę, 27 czerwca, w godzinach rannych).
Policyjne tortury nie zabiły we mnie człowieka myślącego, ponieważ jak mózg przekroczy pewien próg komplikacji nie wróci do stanu poprzedniego. 
A teraz do rzeczy.

Czytając "Strach" Boba Woodwarda dotarłem do rozdziału poświęconego Korei Północnej. I zdumiało mnie, że oni w Waszyngtonie uważają Koreą Północną za rozwinięte państwo. Na jakiej podstawie? Przecież od dawna nie publikują danych statystycznych. A co z wyższymi uczelniami? Więc kiedy dotarłem do ośmioosiowej platformy i zwiększonej mocy bomby atomowej, zrozumiałem, że to Chiny testują swoją broń jądrową. Wykorzystując biednego sąsiada. Co wszystko wyjaśnia.
Odkrycie nie ma bezpośredniego znaczenia. Ma ogromne znaczenie dla USA i Korei Południowej. Ma pośrednie znaczenie dla Polski, ponieważ można to wykorzystać w relacjach z USA. Poinformowałem Polski rząd o swoim odkryciu, nie wspominając nic o nagrodzie. Nie myślałem wtedy o tym. Nagroda jest przecież oczywista. Nie dla polskiego rządu. Wiadomość napisałem i wysłałem 18 kwietnia 2020 roku. Mogłaby mieć znaczenie dla mnie, gdybym napisał co chcę za to odkrycie. Ale byłem tak otępiały od bólu, że zupełnie nie pomyślałem, żeby o tym napisać. Wydawało mnie się, że jest to oczywiste!!!
Jakaś nagroda się należy. Nic nie dostałem oprócz kolejnej porcji bólu. Każdego dnia. 

Moje odkrycie nie powinno znaleźć się w Internecie. Ale na co miałem czekać po dwóch miesiącach tortur? Straciłem nadzieję. Jest mi niezmiernie przykro, że tu żyję. 
Ale do wyborów pójdę. Bezsensu...