piątek, 5 czerwca 2026

Ćwiczenia: Craig Symonds "Nimitz na wojnie. Od Pearl Harbor do Zatoki Tokijskiej" Wstęp we fragmencie.

 Ćwiczenia z przepisywania, wklepywania i zapamiętywania. Skończyłem 63 lata i ćwiczenia, oprócz funkcji poznawczych, pozwalają mi zachować jako taką sprawność umysłową. Tym razem zacznę od końca. 

Wracam do początku. 

 

Nimitz na wojnie. Od Pearl Harbor do Zatoki Tokijskiej 

 Craig Symonds

 Okładka książki Nimitz na wojnie. Od Pearl Harbor do Zatoki Tokijskiej autorstwa Craig Symonds

 Wstęp 

  Nie jest to biografia Chestera W. Nimitza. Jest to szczegółowe przedstawienie okresu jego dowodzenia na teatrze Pacyfiku, gdzie dowodził przez trzy i pół roku w czasie II wojny światowej, kiedy podejmowane przez niego akcje i decyzje kształtowały bieg wojny i pomogły doprowadzić do jej zwycięskiego końca, czego dziedzictwo pozostaje z nami do dziś. Narodowa trauma (społeczna, polityczna, ekonomiczna czy militarna) rodzi napięcia, które mogą podważać zasady państwa demokratycznego. W takich okolicznościach przywódcami zostają najczęściej ci, którzy krzyczą najgłośniej i najagresywniej. W czasie II wojny światowej wiele takich osób zajmowało istotną pozycję zarówno w U.S. Army, jak i U.S. Navy: admirał Ernest J. King, generał Douglas MacArthur, admirał "Bull" Halsey, czy generał George Patton. Wszyscy oni byli utalentowanymi i kompetentnymi dowódcami. Wszyscy byli także wielkimi osobistościami, których dowództwo charakteryzowały temperament, upór, przekonanie o własnej wartości oraz niecierpliwość. Byli oni (i nadal pozostają) osobami polaryzującymi opinie.

  Nimitz, podobnie jak generał George C. Marshall czy Dwight D. Eisenhower, reprezentował inny styl dowodzenia: cichszy, bardziej skupiony na uważnym słuchaniu, skromności oraz cierpliwości. Nimitz nie wahał się podejmować trudnych decyzji - w krytycznych momentach działał równie odważnie jak dowolny inny dowódca tej wojny. Wierzył jednak, że sukces zależy w równej mierze od zapewnienia odpowiednich warunków jak od determinacji; pokory, lecz i agresywności; a także pozyskiwania sobie ludzi, a nie tylko okazywania swojej wyższości. Zamiast wydawać rozkazy, wolał podsuwać rozwiązania; zależało mu na osiągnięciach, nie na skupianiu na sobie uwagi. Jednoczył. Był cichy, spokojny, ale zarazem w czasach kryzysu trzymał twardo rękę na pulsie, a jego styl dowodzenia raczej wzmacniał niż podważał standardy demokracji. Dziś taki wzór przywództwa jest bardziej potrzebny niz kiedykolwiek wcześniej. 

  Książka skupia się na odtworzeniu i ocenie działań admirała Chestera W. Nimitza w czasie 1314 dni jego działalności na Pacyfiku w czasie II wojny światowej, kiedy dowodził największą flotą morską w historii, oddelegowaną do stoczenia największej wojny morskiej w dziejach.

Koniec odcinka

Ciąg dalszy nastąpi 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz