Ćwiczenia z przepisywania, wklepywania i zapamiętywania.
Skończyłem 63 lata i ćwiczenia, oprócz funkcji poznawczych, pozwalają mi
zachować jako taką sprawność umysłową. Tym razem zacznę od końca.
Wracam do początku.
Po ceremonii Nimitz nagrodził medalami sześciu mężczyzn, którzy wykazali się wyjątkowym męstwem w Dniu Hańby, po czym przeszedł na przód okrętu, w stronę mola, żeby zwrócić się do niewielkiej grupki obserwatorów. Jego spostrzeżenia były krótkie, uważał bowiem, że nie był to moment na wielkie przemówienia.
- Ponieśliśmy straszliwą klęskę - oświadczył - ale nie mam żadnych wątpliwości co do ostatecznego wyniku tej wojny.
Wśród zebranych znajdowała się grupa dziennikarzy.
- Co zamierza pan teraz zrobić ? - zapytał jeden z nich.
Liczył zapewne, że w odpowiedzi usłyszy gorące wezwanie do broni lub obietnicę zemsty - coś, co idealnie nadawałoby się na nagłówki gazet w całym kraju. Musiał się mocno rozczarować. Jak odnotował Robert Sherrod z tygodnika "Time": "Wygłaszanie odważnych wypowiedzi czy udzielanie barwnych wywiadów nie było po prostu w jego [Nimitza] stylu".
Nimitz zastanowił się nad pytaniem dziennikarza i odpowiedział: "Możemy jedynie czekać i wykorzystywać każdą okazję, która nam się nadarzy". Wypowiedź ta stanowiła wręcz kwintesencję Nimitza: szczera, lecz powściągliwa, przekazana spokojnym, bezpretensjonalnym tonem.
Nimitz podziękował wszystkim za przybycie. Następnie odwrócił się odmaszerował do swojego nowego gabinetu w bazie okrętów podwodnych, gdzie czekał na niego stos papierkowej roboty.

Koniec Prologu
Ciąg dalszy nastąpi
A zdjęcie na koniec ode mnie. Też bym postrzelał.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz