wtorek, 9 czerwca 2026

Ćwiczenia: Craig Symonds "Nimitz na wojnie. Od Pearl Harbor do Zatoki Tokijskiej" Koniec Prologu, ciąg dalszy nastąpi

 Ćwiczenia z przepisywania, wklepywania i zapamiętywania. Skończyłem 63 lata i ćwiczenia, oprócz funkcji poznawczych, pozwalają mi zachować jako taką sprawność umysłową. Tym razem zacznę od końca. 

Wracam do początku. 

 

Nimitz na wojnie. Od Pearl Harbor do Zatoki Tokijskiej 

 Craig Symonds

  Po ceremonii Nimitz nagrodził medalami sześciu mężczyzn, którzy wykazali się wyjątkowym męstwem w Dniu Hańby, po czym przeszedł na przód okrętu, w stronę mola, żeby zwrócić się do niewielkiej grupki obserwatorów. Jego spostrzeżenia były krótkie, uważał bowiem, że nie był to moment na wielkie przemówienia.

- Ponieśliśmy straszliwą klęskę - oświadczył - ale nie mam żadnych wątpliwości co do ostatecznego wyniku tej wojny.

Wśród zebranych znajdowała się grupa dziennikarzy.

- Co zamierza pan teraz zrobić ? - zapytał jeden z nich.

  Liczył zapewne, że w odpowiedzi usłyszy gorące wezwanie do broni lub obietnicę zemsty - coś, co idealnie nadawałoby się na nagłówki gazet w całym kraju. Musiał się mocno rozczarować. Jak odnotował Robert Sherrod z tygodnika "Time": "Wygłaszanie odważnych wypowiedzi czy udzielanie barwnych wywiadów nie było po prostu w jego [Nimitza] stylu".

  Nimitz zastanowił się nad pytaniem dziennikarza i odpowiedział: "Możemy jedynie czekać i wykorzystywać każdą okazję, która nam się nadarzy". Wypowiedź ta stanowiła wręcz kwintesencję Nimitza: szczera, lecz powściągliwa, przekazana spokojnym, bezpretensjonalnym tonem.

  Nimitz podziękował wszystkim za przybycie. Następnie odwrócił się odmaszerował do swojego nowego gabinetu w bazie okrętów podwodnych, gdzie czekał na niego stos papierkowej roboty.

r/MilitaryHistory - Chester W. Nimitz in uniform holding a gun


Koniec Prologu

Ciąg dalszy nastąpi

A zdjęcie na koniec ode mnie. Też bym postrzelał. 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz