poniedziałek, 22 czerwca 2026

Ćwiczenia: Craig Symonds "Nimitz na wojnie. Od Pearl Harbor do Zatoki Tokijskiej"

Ćwiczenia z przepisywania, wklepywania i zapamiętywania. Skończyłem 63 lata i ćwiczenia, oprócz funkcji poznawczych, pozwalają mi zachować jako taką sprawność umysłową.

 Nimitz na wojnie. Od Pearl Harbor do Zatoki Tokijskiej 

 Craig Symonds

Przejęcie dowodzenia ciąg dalszy 

  W podobny sposób postępował ze swoimi podwładnymi. Regularnie pytał innych o ich punkt widzenia (nie tylko członków sztabu, ale również młodszych oficerów), a gdy ci mu go przedstawiali, słuchał cierpliwie w skupieniu, nie przerywając. Jeśli gość za bardzo przeciągał spotkanie, Nimitz zaczynał przekładać długopisy na biurku, co jego asystenci szybko na uczyli się interpretować jak oznak, że szef ma dosyć. Jeden z nich wspominał: "zawsze dawał każdemu możliwość wypowiedzenia się". Mógł nie przyjąć podsuwanej mu rady, ale "człowiek zawsze wiedział, że [Nimitz] poświęci mu tyle uwagi, ile trzeba". Kiedy odrzucał radę podwładnego, zawsze tłumaczył dlaczego.

  Nimitz komplementował innych za ich wkład, ponieważ uważał, że ludzie lepiej reagują na pochwały i zachęty niż groźby i ostrzeżenia. Znajdowało to odbicie w raportach na temat sprawności fizycznej - corocznych sprawozdaniach z testów, które musieli przechodzić wszyscy służący we flocie: od marynarza po admirała. Raporty te są powszechnie znane z przesadnych pochwał (chociaż w latach czterdziestych w nieco mniejszym stopniu niż późniejszym okresie). Nimitz chwalił wszystkich, często dodając na końcu notę o potencjale danego oficera. Następnie, patrząc mu prosto w oczy, osobiście przekazywał mu raport i oświadczał, że oczekuje, iż spełni on pokładane w nim nadzieje.

Koniec odcinka

Ciąg dalszy nastąpi 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz