Śmierć policjanta wydaje mi się intrygą szytą grubymi nićmi.
Z jednej strony są służby, którym zależy na obniżeniu wieku emerytalnego i
przymknięciu oczu na machlojki. Z drugiej strony rząd, któremu zależy na
władzy.
środa, 27 grudnia 2017
Śmierć policjanta na Dolnym Śląsku. Krótko. Po czasie.
Ta wiadomość napisałem następnego dnia, ale była częścią wielowątkowej wiadomości i nie umiesciłem na blogu.
piątek, 20 października 2017
Wrocław – budżet. I moje myśli.
Jestem pod wrażeniem. Budżet Wrocławia przekroczył 4 miliardy.
A ja, kiedy ostatnio zdenerwowałem się i
przeszedłem do Oporowa obejrzałem teren pod liniami energetycznymi, który jest
zaniedbany. Mój pomysł na ten teren i życie to w sumie niewielkie pieniądze.
A
tutaj w bibliotece w centrum miasta zorganizowano spotkanie. Z powodu spotkania
zamknęli Internet.
Żal prostych słów.
Jestem cukrzykiem i już niedługo
skończę 55 lat. Za dwa miesiące z okładem. I myślę, co by tu sensownie przy
takiej ilości, w sumie łatwych i niewielkich pieniędzy robić. Przy odrobinie
dobrej woli innych.
Pasieki można by było tam
postawić. I ten tego…
Powiesili komunikat. 10 listopada wolnym dniem. Ponieważ 11 listopada to święto.
Zdumiewające. Raczej oszczędzają.
Powiesili komunikat. 10 listopada wolnym dniem. Ponieważ 11 listopada to święto.
Zdumiewające. Raczej oszczędzają.
piątek, 22 września 2017
Stadiony a socjalne budownictwo.
Przed mistrzostwami Europy w Polsce wybudowano stadiony piłkarskie. W Warszawie powstał kryty stadion narodowy. Co ja ze swej strony zawsze postulowałem. I ten stadion zarabia na
siebie. Z innymi jest różnie. W 2008 roku władze Warszawy przyznały dotację na
remont stadionu Legii. We Wrocławiu wybudowano stadion za około miliard
złotych.
A czy podobne kwoty zostały
wydane na nowoczesne budownictwo socjalne?!
Śmiech na sali, czyż nie
tak?
Czy tylko u nas?
Tak jakby polska klasa
polityczna nie czytała Przedwiośnia Żeromskiego.
A gdyby tak się zastanowić
nad korzyściami nowego budownictwa socjalnego, to, która inwestycja szybciej
się zwróci i zacznie zarabiać na siebie?
Na przykładzie Wrocławia.
Stadion za miliard czy
inwestycje w nowoczesne budownictwo socjalne?
Inwestycja w budownictwo
socjalne oznacza przeprowadzkę ze starego budownictwa do nowego i możliwość
zburzenia starych kamienic.
I tyle.
Mam 54 lata. Jestem
cukrzykiem. Dzięki krwiodawstwu(38 litrów) jeszcze jako tako wyglądam. Ale
terror, jakiemu jestem codziennie poddawany rujnuje mi zdrowie w przyśpieszonym
tempie. Dewastuje mi psychikę.
poniedziałek, 21 sierpnia 2017
Agent Bundyk i wyznawcy świętego Kornika Drukarza.
Siedziba agencji do spraw mniej lub bardziej
śmiesznych. Nazywają ich Gangiem Olsena. Oni się tym zupełnie nie przejmują.
Mają swoją misję.
-Agent Bundyk! Licencja 0007/63 i coś tam jeszcze.
-Łamane przez viagrę! – Zachichotała sekretarka Mania
Pełna.
-Wyruszacie w tajną misją śledzenia wyznawców
świętego Kornika Drukarza!
-Nie! Tylko nie to! – Krzyknął Alfred.
-Musicie. Kilku agentów przeszło na ich stronę.
Sytuacja jest bardzo niebezpieczna. Żeby i wam się to nie przytrafiło unieruchomimy
was. O wszystkim dowiecie się na miejscu.
Puszcza Białowieska. Obóz wyznawców Świętego Kornika
Drukarza.
Agent Bundyk siedział wewnątrz starego dębu. W
sporej odległości od głównego placu. Wyposażony w sprzęt podsłuchowy mógł
słyszeć wszystko bez przeszkód. Doskwierała mu ciasnota. Służba nie drużba.
Słuchał.
Prorok wystąpił na scenę:
-Witajcie wyznawcy świętego Kornika Drukarza.
Zaczniemy od modlitwy.
-Święty korniku drukarzu! Módl się za nami!
I tak trwało to trwało. W pewnym momencie zaczął przejeżdżać
samochód z drewnem.
-Śledzić go! – Krzyknął prorok. – Grupa pościgowa do
boju. I niech każdy kawałek drewna ze świętym kornikiem zostanie odnotowany.
Niech wszyscy wiedzą, że to jest święte drewno!
Na te słowa odezwała się delegacja Hare Kriszna,
zmieniając nieco tekst:
-Kornik Drukarz kornik drukarz
Kornik Kriszna Hare Hare
Spotkało się to z aplauzem wyznawców.
I co ja tu robię pomyślał Alfred. W tym momencie jakiś
pies osikał drzewo, w którym ukrywał się nasz bohater. Przy okazji mocząc mu
buty. Niedoskonała ochrona – pomyślał wściekły agent specjalny Bundyk.
Na
razie to tyle przygód Agenta Bundyka i wyznawców świętego kornika drukarza.
wtorek, 18 lipca 2017
Ciąg dalszy Człowieka bez twarzy.
Alfred Bundyk to postać fikcyjna. Wszelkie podobieństwa...trututu
Alfred Bundyk został człowiekiem bez twarzy. Zdenerwował się
i poszedł złożyć skargę. Tym razem za kasą siedziała mała, czarnowłosa z nogami
na ladzie. Żuła gumę.
- Przyszedłem ze skargą – zaczął Alfred.
Kobieta spojrzała na niego i w krzyk:
-Janie Nasz! Człowiek Bez Twarzy do mnie mówi!
Obok stał ten sam niechlujny młody człowiek z tabliczką Jan
Nasz sprzedawca z Innego Wymiaru.
-Spokojnie! Co pokazują przyrządy?
Kobieta spojrzała w ekran komputera i złapała się za twarz:
-To siódmy wymiar! To agent OO7! Czeka nas strzelanina,
mordobicie i seks! – tutaj zachichotała i spojrzała z nadzieją na Alfreda. –
Chyba, że wróci mu twarz.
-Musimy sprawdzić jakie opakowanie mu sprzedałem –
stwierdził Jan Nasz. –Jeżeli te z Kotem Schrödingera to będziemy mieć
kłopoty.
-Jak to jakie opakowanie? – krzyknął Alfred. – Oddajcie mi
moją twarz!
-Reklamacje z innych wymiarów realizowane są po uprzednim
zwymiarowaniu w euklidesowej rzeczywistości N-piątej generacji osobliwości
niebieskich quasi kątów Fibonacchiego! – wyrzucił z siebie Jan Nasz, sprzedawca
osobliwości z N.
-Wow! – wyrwało się kasjerce. –Dlatego noszę niebieskie majtki. Sprawdzę.
-Co mnie obchodzą wasze majtki! – krzyknął Alfred.
-Powinny! – rzekł Jan Nasz. – Być może konieczny będzie
okład, że świeżych …
-Majtek! – wtrąciła ze śmiechem sprzedawczyni o imieniu
Lisa. – Niebieskich – dodała.
Po czym pokazała wstrząśniętemu, ale nie zmieszanemu Alfredowi
jakie nosi majtki. Właściwie stringi. Jakieś tasiemki.
Alfred spocił się. O ile człowiek bez twarzy może się pocić.
Sytuacja zaczynała być groteskowa. Nie miał twarzy a tych dwoje wyglądało na
pomylonych.
Ciszę nabrzmiałą erotyzmem przerwał sygnał z Bliskich SpotkańTrzeciego Stopnia.
-Kosmici!– odezwał się Jan Nasz. –Tak.Wszystko pod kontrolą.
Mamy tutaj odpowiedniego samca do waszego ogrodu, jeszcze tylko samica,
zastanawiam się. Może ta w niebieskich majtkach. Teraz zdjęła będę musiał
przerwać.
Tymczasem zakończę ten tajemniczy epizod w życiu
Alfreda, człowieka bez twarzy. Zaczęło się gorące lato. Co za szkoda, że mam już 54 lata.
Niech to diabli!
Słucham teraz ELO One summer dream inne utwory.
piątek, 14 lipca 2017
piątek, 7 października 2016
Nowa Zieleń Miejska i nie tylko.
<Nowa Zieleń Miejska >jako program socjalny.
Przed, chyba dwoma laty, wymyśliłem Nową Zieleń Miejską,
czyli komunalne przedsiębiorstwo nienastawione na zysk. Przedsiębiorstwo
nastawione na zatrudnianie osób, którym zabrakło do emerytury na trzy lata.
Osób długotrwale bezrobotnych na dwa lata i osób tuż po szkole na 1,5 roku.
Budżet określiłem na 20-30 mln złotych. W przybliżeniu tyle wydaje urząd
miejski na zawodowy klub piłkarski <SSA Śląsk
Wrocław>.
Tutaj we Wrocławiu jest <Wrocławskie Centrum Integracji>.
Powinno się zmienić zasady działania takiego centrum. Osoby zatrudnione na
kontrakt powinny otrzymywać 150% zasiłku dla bezrobotnych. Płatne po połowie po
dwóch tygodniach. Posiłek regeneracyjny powinien być bardziej kaloryczny. Osoby
zadłużone powinny być wyłączone spod egzekucji komorniczej. Jednocześnie zobowiązane
do podjęcia pracy na etat po zakończeniu tego kontraktu i rozpoczęcia spłaty
zadłużenia.
A jeśli chodzi o sam Wrocław i WCI, to lepiej sprzedać
budynek i przenieść siedzibę do <WPT >gdzie wszyscy mieliby nowe możliwości
rozwoju. Na terenie WPT są budynki w niewielkim stopniu wykorzystane.
P.S.Wiadomość wysłałem do Sejmu.
P.S.Wiadomość wysłałem do Sejmu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
