Siedziba MI5
Windą jechał James Bond. Zastanawiał się kto będzie w sekretariacie. Ostatnio w ramach wyrównywania szans LGBT+ w roli Moneypenny wystapił brodaty szkocki gej o aparycji Seana Connery. Tym razem była normalna, na pierwszy rzut oka kobieta. Odezwała się bardzo niskim głosem, który zmroził Jamesa.
- Dyrektor czeka na pana.
W gabinecie czekał na niego typowy Anglik.
-James! Jak milo cię widzieć. Mamy specjalne zadanie w Jerozolimie. Będzie tam czekała na ciebie agentka z Polski. Prawdziwy Lucyfer. Masz kilka zdjęć.
Kiedy Bond zaczął oglądać zdjęcia, dyrektor kontynuował:
- Agentka pochodzi z Polski i nazywa się Hania Blaszkowa. Jest tam ekipa Elona Muska, która kręci nowego "Moonrakera". Macie dowiedzieć się o co im naprawdę chodzi.
Koniec odcinka
Ciąg dalszy nastąpi, być może
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz