Siedzę w tzw. kawiarence Internetowej w bibliotece przy placu Teatralnym. To nie jest dobre rozwiązanie. Kiedyś komputery były dostępne w głównej sali i nikomu to nie przeszkadzało. Teraz otwarta jest duża sala, a raczej hala w piwnicy. Musi być jedna osoba obsługująca i po co? Często ta osoba siedzi sama w dużej hali.
Właściwym byłoby przywrócenie stanu sprzed pandemii. Aby przynajmniej jeden komputer w każdej bibliotece był dostępny dla czytelnika z "ulicy".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz